Kurcze, ale ten czas leci...i tak naprawdę nim człowiek się obróci już będą święta Bożego Narodzenia a zaraz potem zastuka do drzwi Nowy Rok...który to?? Już 2015 ??? Ojjjeeeej...ale póki co mamy 03.09.2014...Muszę przyznać, że dzisiejszy dzień należał do udanych :) Tak, tak właśnie myślę...choć rankiem obudził mnie silny ból głowy...no, ale...ważne, że po zażyciu środków przeciwbólowych minął...
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
Postanowiłam w końcu dzisiaj coś zrobić na obiad. Przepis jak zwykle wzięłam z genialnej książki Anny Starmach - "Pyszne 25". Mam nadzieje, ze pani Ania nie będzie miała mi za złe, że teraz podam tu przepis na pyszną "Paprykę faszerowaną kuskusem i oliwkami".
No więc do przygotowania tego pysznego dania potrzeba:
1. Papryki (ilość do wyboru - ja zrobiłam sobie 2 )
2. 300 g kuskusu
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
Postanowiłam w końcu dzisiaj coś zrobić na obiad. Przepis jak zwykle wzięłam z genialnej książki Anny Starmach - "Pyszne 25". Mam nadzieje, ze pani Ania nie będzie miała mi za złe, że teraz podam tu przepis na pyszną "Paprykę faszerowaną kuskusem i oliwkami".
No więc do przygotowania tego pysznego dania potrzeba:
1. Papryki (ilość do wyboru - ja zrobiłam sobie 2 )
3. 3 pomidory
4. Czerwona cebula
5. 100 g sera fety
6. 100 g kukurydzy z puszki
7. Garść czarnych oliwek
8. Natka pietruszki
Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200*C. Kuskus wsypujemy do miski i zalewamy gorącą wodą (wystarczy 5 minut żeby kasza była gotowa). Cebulę i pomidory kroimy w kostkę, oliwki w plasterki a pietruszkę drobno siekamy.
Pokrojone składniki łączymy z kuskusem. Do tego dodajemy również kukurydzę. Wszystkie składniki mieszamy. Odcinamy górną część papryki, pozbywamy się gniazd nasiennych faszerujemy paprykę przygotowanym wcześniej farszem.
Każdą paprykę posypujemy z wierzchu pokruszoną fetą i wstawiamy do piekarnika na 20 minut.
Po 20 minutach możemy już delektować się smakiem. Smacznego :) :) :) (do tego propnuję pyszne, francuskie, czerwone wino Grenache!)
I tyle...muszę przyznać, że wpis trochę mi czasu zajął...bo trzeba przejrzeć zdjęcia, ciut obrobić, zmniejszyć, zrobić wpis...itd, ale przyznacie, że chyba wygląda smakowicie??
Pozatym wracając ze sklepu z wszystkimi składnikami pomyślałam sobie, że świat mimo wszystko jest piękny. W tamtej chwili wracając z zakupami poczułam się szczęśliwa mimo iż czegoś mi wciąż brakuje...hmmm...choć nie, nie czegoś...raczej kogoś. Mam nadzieje, że któregoś dnia pojawi się na mojej ścieżce i wcale nie musi mieć w dłonaich aparatu fotograficznego, nie musi nawet słuchać jazzu...jednak musi mieć to coś...ten błysk, który mnie przeszyje...
Komentarze
Prześlij komentarz